Nowość - Społeczność Ja.w.Polki.pl
Hlip, chlap,..., kap, … kap, … kap,... , och!...ach!... Hlip, chlap, ... - Co to? - Zastanawiał się mały krasnoludek. Cichutki szloch dobiegał z lewej strony. - Chyba za krzakiem leszczyny ktoś płacze? Łzy jak grochy kapały na liść paproci i po leśnej ściółce płynął mały, łzawy strumyczek. Ostrożnie, żeby nie przestraszyć małej, płaczącej istotki,...
Wysoko na błękitnym niebie świeciło złote słonko, które swymi promykami łaskotało mrówki w nosy, budziło kwiaty i dodawało sił jaszczurkom gramolącym się na kamienie. Wiatr ruszał gałązkami drzew i zapraszał listki do tańca, a one szumiąc sobie tylko znane melodie, wesoło opowiadały różne, leśne historie. Jeden stary dąb znał tyle opowieści, że małym żabkom z...
Wiał ciepły, ale dosyć silny wiatr. Listki krzewów i drzewek z całych sił, trzymały się swych łodyżek. Ale wcale nie było to, takie łatwe! - Ojej ! Ojej ! – popiskiwały cieniutkimi głosikami – Zaraz spadniemy, co tu robić ? Co tu robić ? Gałązki ratujcie ! Dorosłe siostry konary, trzymajcie nas mocno ! ... Mamo! Tato! Co się dzieje ? - Cicho ......
Mały Zielony Samochodzik postanowił wybrać się na wycieczkę do lasu. Jechał polną ścieżką pośród pól, wesoło się rozglądając. Wtem zauważył, że coś w oddali pięknie połyskuje na czerwono. Podekscytowany przyspieszył nieco. Smakowicie pachnąca malinka wisiała pomiędzy zielonymi listkami. Nie zastanawiając się długo Mały Zielony Samochodzik zjadł ją –...
Poranne mlecznobiałe mgły, powolutku i bardzo cichutko, podnosiły się z zaspanej jeszcze ziemi. Na smukłych zielonych trawach, osiadały kropelki krystalicznie czystej rosy. Leśni mieszkańcy powoli otwierali zaspane oczka, gimnastykowali nóżki, rączki i skrzydełka, jeśli oczywiście je posiadali. Budziły się kwiaty wesoło odwracając główki do pierwszych promyków złotego...
Pewnego dnia Małe Łee maszerowało sobie chodnikiem i głośno krzyczało: - Łee! Łee! Przechodnie zatykali sobie uszy, bo trudno było wytrzymać ten hałas. Niektórzy usiłowali uspokoić rozpłakane Łee, ale gdy tylko próbowali je pocieszać, poklepywać po ramieniu lub czule się uśmiechać, rozżalone Łee natychmiast krzyczało jeszcze głośniej. - Łee! Łee! A,...
Mały Zielony Samochodzik wybrał się na spacer do parku. Opuścił zatłoczoną ulicę i zanurzył się w miejską zieloność. - To mój ulubiony kolor – pomyślał i odetchnął tak głęboko, że aż klapa od silnika podskoczyła KLAP! - Chał, chał! – rozległo się nagle tuż przy tylnym kole - Co to? Kto to? Zielony Samochodzik obracał się to w jedną, to w drugą...
Mały Zielony Samochodzik pewnego wiosennego dnia jechał nad staw. Jechał polną drogą i jechał i jechał i jeeeechał i jechał, aż się zmęczył i stanął. Rozgląda się wokół: - A cóż to? Na drzewach miauczą kotki? - Nie mają ogonów, uszu ani wąsów… - MIAU! - Całe są puszyste i bialutkie, siedzą na gałązkach w brązowych koszyczkach… - MIAU! - Hej...
Koronkowy cień rozłożystej wierzby, padał prosto do nóżek małej Piaskowej Królewny. Siedziała ona sobie na tronie z bursztynu i wygrzewała bose stópki w słoneczku. - Jaki piękny dzień - powiedziała - Ciekawa jestem, ile dzieci nas dzisiaj odwiedzi? - Nie ciekawe!- burknęła pracowita jak zwykle Mrówka Marta. Zbierała pogubione okruszki, różowoblade, wyżute gumy do...
W pewnym dużym mieście, w pokoju pewnej małej dziewczynki na kolorowej zasłonce, mieszkało mnóstwo kotów. Jeden był niebieski, drugi czerwony, trzeci był żółty czwarty zielony! Te kociaki uwielbiały zabawy, skoki, przeciągania i miauczenia. Gdy dziewczynka po szkole odrabiała lekcje, bacznie jej się przyglądały, a gdy grała na wiolonczeli PRZERAŹLIWIE pięknie...
Śledź bloga: RSS Dodaj do ulubionych blogów